
Zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc dla mojej córki.
Od długiego już czasu zmaga się ona z chorobą, której mimo zastosowania wszystkich dostępnych w Polsce metod, nie udało się zahamować. Leczenie za granicą może dać nadzieję na jej przezwyciężenie.
Proszę Was o datki, które w niewielki sposób wpłyną na Waszą sytuację finansową, ale pomnożone przez wiele osób wielkiego serca mogą stanowić przełom w zagrożonym życiu Karoliny.
Wiem, że zwracam się między innymi do grona ludzi związanych z żeglarstwem, którzy rozumieją i czują bez słów solidarność i potrzebę niesienia pomocy będącym w potrzebie i zawsze pomagają bez wahania. Jestem pewien, że zrobicie tak również tym razem.
Dziękuję bardzo i jestem dumny z bycia jednym z Was!
Wojtek Janusz










